niedziela, 14 maja 2017

Zakupy z Polski i nie tylko:)

                                                             Hejka kochani

Jakis czas temu  byłam w Polsce i jak zwykle zrobiłam napad na drogerie tym razem padło na Rossman i Hebe.

Szał zakupów w Rossmanie z okazji -49 % troszkę mnie przeraził... nie dostałam z kolorówki to na co się czaiłam, czyli najbardziej rozchwytywane produkty jak bananowy i ryżowy puder do twarzy z Wibo oraz puder ryżowy z lovly.

Ale nic straconego z chęcią je wypróboję nawet w regularnej cenie gdy w końcu będą dostępne.

Dodałam tu także kilka produktó nabytych juz po przyjezdzie do domu czyli w UK.

Przechodząc do sedna Posta  oto i one moje zakupy z Polski:)

                                                              Korektory oraz Baza .

Korektory z MUA kupiłam w Superdrug świetnie się sprawdzają można nimi naprawdę zdziałać cuda gdy się ma zmęczoną twarz lub poprostu pełną niedoskonałośći

Baza z firmy Ingrid kupiona w Polsce ale już nie pamietam w jakim sklepie..... kupiłam zieloną bo zasugerowałam sie ostatnim filmem na YT Karoliny z Stylizacje gdzie zachwalałą bazę pod makijaż z Firmy Flormal ,która z biegu po filmie zostałą wykupiona:(  smuteczek:(  była także koloru zielonego i bardzo łądnie wyrównała zaczerwieniony koloryt skóry z niedoskonałośćiami , więc z nadzieją kupiłam ten produkt i musze przyznąć że całkiem dobrze sie sprawdza:)

Korektor Catrice w kolorze nr 1. Mój ulubieniec juz od jakiś 2 lat ale niestety gdy byłam w Polsce nie było go wiecej na pólkach więc pokładam ogromne nadzieje że znajde go przy najbliższym wyjezdzie do Dublina bo słyszałąm ze w tamtejszych Primarkach jest dostępny.

Apropo nioskonałośći mam pewnie przemyślenie.... Czy my jesteśmy nie doskonali? czy właśnie jesteśmy doskonali? Czy powinniśmy akceptować to ze nawet najwieksze dzieła artystów mają pewne niedoskonałosći i my powinnismy akceptować siebie nawet z tą małą zmarszczką i pękniętym naczynkiem czy trądzikiem a nie chować sie za korektorami i bazami które nam tu i ówdzie wygładza , zakryją ,oszukają?! Ale takie mamy czasy że naturalnośc jest nie doceniana i wszystkim się lepiej żyje w tym pięknym świecie bez niedoskonałośći. Doskonała niedoskonałość......


                                                Brwi czyli rama naszych twarzy.

Bez Brwi nie ma twary jest za to długie nie kończące sie czoło.... Więc produktó do brwi nigdy dość.

Wibo cienie do brwi oraz eyebrow stylist żel  kupione w Rossman na promocji - 55% ponieważ byłam tam z moją siostrą , która tak jak ja kocha promocje i ściągneła sobie aplikacje dzięki której miałąm aż 55 % a nie marne 49% upustu haaa a co jak szaleć to szaleć :) kupiłam za jakieś groszowe sprawy chyba za te oba produkty zapłaciłam coś około 12 zł. Moja siostra z wrażenia mojej rozrzutnosći wyszła z sklepu z koszykiem  w ręku lol zauwazyła to zakonnica która histerycznie zaczełą sie śmiać z tej całej sytuacji.....

Pomada do brwi z firmy Freedom  jest porównywaln do osławionej pomady z Anastasia Beverly Hills i tym razem zasugerowałam się także filmikiem Karoliny z Stylizacje. Kosztowałą 5 funtów w Superdrug więc postanowiłam ją sprawdzić gdyż na oryginał napewno nigdy się nie skuszę.



                                                                Serum do twarzy

Kiedyś nie doceniałam tego typu kosmetyków , uważałam że krem robi spoko robotę aż w końcu spróbowałąm i przpadłam....

Ten koloega poniżej to nowość kupiona za całe 6.99 PLN bo trafiłam akurat na premiere i się wysilili na mega promocję to oczywiscie żal było nie skorzystać

Ma niby odnawiać komórki skóry i jeszcze dodali słowo Forte a to tak bardzo poważnie brzmi że czuła bym sie aż winna że nie wziełam tego serum do mojej skóry bo przecież FORTE i na dodatek  XTREME......

A że Bielende uwielbiam to zaufałam w ślepo:) uff ufff....;)


 Kolejny kolega którego doskonale znam i cenie za właściowości rozjaśniające przeklętych niedoskonałośći.


 A tego kolege Uwielbiam za to że zrobił mojej skóże poprostu dobrze..... stosowany pod krem na noc z LIDLA ( bedzie osbny post na temat tych kremów) zdziałał cuda twarz oczyszczona i jak by mniej niedoskonałośći?? tzn dalej były , sa i będą ale nie aż tyle jak na moje możliwośći niedoskanołośći.

 Ten Olejek kupiłam w ne 17.99 GBP a w Polsce kupiłam go za 34.99 zł34.99 zł. Zachwalała go Hania z Diugital Girl 13 więc skuszona promienistą i bez niedoskonałości cerą zakupiłam ten olejek z wielkimi nadziejami.


Krem kupiłam jako uzupełnienie do Serum pomyślałam że gdy połącze je ze sobą mogą zrobić wiele dobrego na mojej twarzy w końcu w duecie najlepiej:)


 Skuszona olejkową pielęgnacja na noc nie mogłam sie oprzec także uzupełnieniu pielęgnacji o krem na dzień w duetach najlepiej i rażniej:)


Tu było rozczarowanie myślalam ze to prawdziwy krem CC z pigmentem a tu okazało sie że to zwykły krem  lipa wykorzystam go tak czy innaczej


Jantar uwielbiam za wcierke która sprawiła u mnie wysyp wielu babyhair na głowie i gdy tylko ujrzałam w ich ofercie kuracje na gorąco musiałam ją kupić tym bardziej że kosztowała 6.99zł.


Złożyłam zamówienie w Avon szampony za jhedna sztukę były tylko po 0.80 p a maseczki po 1.20 . Miałam te produkty juz wczesniej i byłóam z nich zadowolona włosy były odżywione i pachnące.


 Ujędrnianie 
W superdrug trafiłam na promocję 3 produkty w cenie 2 więc skusiłam się na balsamy o raz olejek ujędrniające z firmy Nivea. Olejek sprawdził się świetnie już w sumie go wykorzystałam w całości , balsamy także zapowiadają sie dobrze bo już jeden zaczęłam używać.

W Avon także byłapromocja na balsamy ujędrniające które juz bardzo dobrze znałam więc bez ryzyka zamówiłam tym bardziej że ich cena 1.20 GBP od sztuki jeszcze bardziej zachęcała do ich kupienia .


Podkłady 

Podkład Catrice kupiłam w Polsce chyba w Drogerii Natura o ile dobrze pamiętam i tym razem nabyłam go w jaśniejszym odcieniu 010. Sprawdza sie bardzo dobrze jest bardzo dobrze kryjącym kosmetykiem o matowym wykończeniu i jego aplikacja jest niezwykle wygodna dzięki pipetce któa ułatwia aplikację produktu w odpowiedniej ilośći na twarz , opakowanie jest eleganckie i jednocześnie bardzo solidne ponieważ znajduję sie w szklanym opakowaniu.

Podkład z MAC pro longwear 

Czaiłam sie na ten podkład naprawdę długo bo wydawał mi się takim świetym gralem kosmetycznym i oczywiście zawsze twierdziłam i w sumie dalej twierdzę że jest za drogi 24.99 GBP!!
I gdy już w końcu odżałowałam sobie i kupiłam ten podkład w sklepie bezcłowym na lotnisku jakież było moje rozczarowanie gdy go użyłam po raz pierwszy...... uważam że wiele tańszych  drogeryjnych podkładów sprawdza sie lepiej niż ten.... osławiony MAC.....

Loreal Infallible total cover 

Mam mieszane uczucia co do tego podkładu.... Konsystencja jest bardzo podobny do Dermacol jest gęsty niczym maść . Kryje niedoskonałości i stwarza na twarzy matt ale ta konsystencja jest bardzo dziwna.....



Maseczkowy zawrót głowy

Uwielbiam wszelkiego rodzaju maseczki do twarzy i zawsze dy jestem w Polsce zaopatruję sie w więkrzą ilość i wbrew pozorą nie zalegają u mnie na wieki wieków a wręcz przeciwnie bardzo szybko ubywają. Tu w UK nie ma aż tak dużego wyboru maseczek są jakieś z beznadziejnym składem i w sumie takie co nic nie robią , a te które widzicie na załączonym zdjęciu są sprawdzone i naprawdę działają.


Tym razem skupiłam sie bardziej na pielęgnacji bo pielęgnacje zużywamy a kolorówke zazwyczaj zużyc się nie da... 

Czy upiliście któryś z powyższych produktów? lub używaliśćie? 

Pozdrawiam serdecznie i zostawiam dla Was piosenkę która mi dzis towarzyszyła w pisaniu dla Was posta.



Natalia.




niedziela, 30 kwietnia 2017

Nowy początek

                                               Witam Serdecznie wszystkich:)





Przez ostatnie 2 lata w moim życiu wiele się zmieniło.....

Nie miałam głowy do pisania bloga powody bardzo osobiste ale już wszystko jest ok.
Dlatego też zatytuowałam ten post tak a nie innaczej.

Nowy poczatek w życiu jako rozwódka   jejku jak to poważnie brzmi .W ogóle, nie będe się tu rozpisywać dlaczego i co się stało... Napiszę tylko tyle że jestem szczęśliwa .

Mam teraz głowę pełną pomysłółw na bloga .

Z włosomaniaczki stałam się cero-maniaczką  stawiam teraz przede wszyastkim na pielęgnację cery (28 lat zobowiązuje lol ) mam już pewne swoje ulubione kosmetyki do pielegnacji jak i rytułaly w pielęgnacji wieczornej jak i porannej.
Napewno sie z Wami podziele tym wszystkim.
Włosy poszly na dalszy plan bo stwierdziłam  że to jest poprostu walka z wiatrakami.... od ponad 7 lat nie farbuje nie szusze często suszarką ani nie prostuję a one i takj szczelają focha i maja dobre i złe dni.....

Oczywisćie nie pomine tutaj czasem moich włosów ale bardziej się skupie na pielegnacji cery.

Wrócilam w Piątek z Polski do UK i przywiozłam wiele dobroci kosmetycznmych , którymi oczywiście wam sie pochwalę juz w przyszlym poście. Może ktoś z Was podpatrzy coś ciekawego dla siebie. Ja sama bardzo lubię czytac takie posty bo odkryłam dzieki temu wiele kosmetyków o których istnieniu nie miałam wcześniej pojęcia.

Pozdrawiam wszystkich Serdecznie :)


piątek, 26 lutego 2016

Zapowiada sie ekscytujacy tydzien!!

                                                                 Hejka kochani!!!!

Wlasnie skonczylam prace i zaczynam urlop!!! , ktory bedzie trwal do przyszlego czwartku:D

Urlop od pracy ale iestety nie od obowiazkow....

Sobota i niedziela apowiada sie spokojnie... bede pinowac dzieci mojej przyjaciolki ,moje dzieci do Polskiej szkoly a w niedziele kosciol...

W poniedzialek mam zamiar pojechac do mojej przyjaciolki do miasta oddalonego o jakies 20 mil i przy okazji zajrze do dosc popularnego salonu tatuazu ,bo od dlugiego czasu myslalam o zrobieniu tatuazu z znakiem nieskonczonosci i z imionami moich dzieci pod sercem na zebrach i w koncu do tej mysli dojrzalam i czas wcielisc to w zycie:)

Wtorek:D Moje 27 Urodziny i koncert Adel!!! mialam plan aby pojechac wczesniej do Belfastu na zakupy, obiad i pozniej koncert ale chyba wypali tylko koncert zreszta wyjdzie w praniu jeszcze co do tego....

Sroda wielkie odsypianie po koncercie.....

Czwartek i piatek PRACA:(
A sobota:D a w sobote wyprawiam urodziny i to bedzie super imprzeka juz nie moge sie doczekac!!!!

A wy jakie plany macie????   Pozdrawiam serdecznie:)

piątek, 12 lutego 2016

Wesole Gotowanie z przyjaciolka:)

                                                                   Witam Kochani!!!

Lubicie gotowac? bo ja bardzo ale jeszcze bardziej z moja przyjaciolka Kasia!
Robimy czasem razem cos wspolnie jak pierogi czy golabki bo przy tym troche pracy jest, a razem jest weselej i szybciej sie wszystko robi.

I tak wlasnie wczoraj w raz z kasia postanowilysmy ze zrobimy wspolnymi silami golabki...
Przy tym calym gotowaniu i zawijaniu tylu nowych rzeczy sie nauczylam i tyle sie nasmialysmy ze to nasze...

Np. u mnie zawsze golabki zawijalo sie w koperte a w kasi stronach wsadzalo sie boki do srodka tworzac takie wglebieia po bokach.Wiec troszke nowosci sie dowiedzialam. A zreszta jestem ciekawa jak u was jest z tym zawijaniem?

My to takie smieszki z kasia jestesmy i patrze stoi miska ryzu i mowie do kasi wymyslilam suchara!!! a ona
-jakiego?
a ja
- co to jest sushi bez ryby?
a ona
-no nie wiem?
a ja
- Ryz hahaha

Pozniej siedzimy sobie i zawijamy te golabki i sluchalismy mega starych kawalkow na YT i leciala piosenka  scooter -nessaja. A uwierzcie nie slyszalam jej juz chyba z 7 lat jak nie lepiej.....
i mowie do kasi :
-Ty wiesz co ja myslalam ze ta piosenka jest po Niemiecku....
a ona
- a czemu tak myslalas ?
a ja na to
- myslalam ze jest po niemiecku bo nie znalam angielskiego  lol hahaha i to ma sens:D

Wesolo bylo i produktywnie zrobilysmy 2 mega duze garnki golabkow i 2 rodzaje sosow i jeszcze golabki bez zawijania bo zabraklo nam lisci kapusty na reszte farszu.

Obiady mam z glowy na kila dni (wyjda nam te golabki bokiem hahaha)

          Zycze wszystkim udanego weekendu a zakochanym romantycznych Walentynek:)

                                                            Pozdrawiam serdecznie:)***

czwartek, 11 lutego 2016

Mega Deal! Perfumy Fuck i Justin Bieber -Girlfriend

                                                                  Witam kochani!!

Uwielbiam Perfumy! Nie moge sie oprzec gdy widze jakies perfumy w mega niskiej cenie....

I tak wlasnie sie stalo w zeszlym tygodniu w drogeri SEMICHEMI byl mega deal na perfumy Justin Bieber - Grilfriend 100 ml byly tylko po 9.99 GBP  oraz Perfumy FUCK 100ml takze za 9.99 GBP.

Perfumy fuck maja slodko swierzy zapach takze bardzo mi przypadly do gustu.

Butelka perfum Justina jest mega przyciagajaca wzrok a zapach.......   mmmmm mega slodki czyli taki jak lubie!

Ale to nie wszystko! w tej drogeri byla promocja polegajaca na tym ze jak sie kupimy perfumy na kwote wiekrza niz 10 funtow to odejmuja 2 funty za kazde wydane 10 funtow oraz dodatkowo byl jeszcze rabat - 10 % od koncowej kwoty czyli za te obie butelki perfum zaplacilam dokladnie 16 funtow i 18 pensow.
Wyszlo po 8 funtow i 9 opensow za butelke .
Z ciekawosci sprawdzilam ceny w Polsce tych perfum i sie przerazilam za Justina 100 ml trzeba zaplacic 140 zl a za Fuck 90 zl razem wychodzi 230 zl! OMG!

                                                          Takie promocje to ja lubie:)

                          Kobiecie perfum  nigdy dosc wiec nie mam sobie nic do zarzucenia:)
                                                           Pozdrawiam Serdecznie:)

piątek, 5 lutego 2016

Tomorrowland

                                                                    Hejka kochani!!

Mam jeszcze 26.Lat :P jeszcze bo juz 1 Marca stuknie mi 27.
Posiadam już 2 dzieci odchowanych z pieluch... pracuję mam samochód ,dom i jako takie stabilne życie.
Sytuacja życiowa do końca jeszcze nie ogarnięta ale się zobaczy i pożyje.....   i tak sobie myślę ostatnio, że trzeba z tego życia korzystać jak najwięcej! bo życie się ma jedno i nie da rady przeżyć życia jeszcze raz.... trzeba popełniać błędy i robić głupie rzeczy, bo na tym człowiek się uczy ale zawsze to coś człowieka nauczy.
Są chwilę gorsze i leprze można się załamywać ale na co to? Ja jestem osobą bardzo odporną na stany depresyjne zawsze biorę wszystko na klatę i co mnie nie zabije to mnie wzmocni. Takie moje motto.
Postanowiłam sobie że ile można pracować i odkładać i odkładać i odkładać.......... trzeba zacząć zbierać wspomnienia! i zadecydowałam spełniać moje marzenia! pojechać gdzieś coś zobaczyć aby mieć co wspominać!
Moim celem na ten rok jest IBIZA:) Bez dzieci ( wyjdę na wyrodna matkę) ale tak właśnie postanowiłam! Mi także coś się należy od życia! pojadę tam na tydzien zresetuję mózg i się wyszaleję na słynnych imprezach:) nie sama ale z moją przyjaciółką i znajomym.

Następny cel jaki obrałam to Tomorrowland w Belgi. Genialna impreza z kenpingiem mega dużo atrakcji! po obejrzeniu filmu promującego imprezę postanowiłam MUSZĘ TAM BYĆ ! ale to odłożę na przyszły rok bo pakiet jaki mnie interesował już jest wyprzedany:( Cóż co się nie odwlecze to nie uciecze.....
Filmik promujący Tomorrowland:


Marzy mi się jeszcze  Amsterdam.Londyn, Rzym,Wenecja,Praga.....

Także tak jak postanowiłam czas zacząć spełniać marzenia i się trochę rozerwać:)

zostawiam was z super nutką:


                       Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę super weekendu!

piątek, 29 stycznia 2016

Kierowca bombowca ,arystokrata szos

                                                                    Hejka kochani!

Kierowcą jestem od hmmmm...... 2013 roku w marcu minie już 3 lata...
Co w tym czasie mi się przytrafiło jako kierowcy??? otóż nie otrzymałam żadnego mandatu ale.... miałam kilka wypadków bo aż 3....... 2 nie z mojej winy a co do 3 nie jestem do konca pewna....
Uważam się mimo wszystko za dobrego kierowce:

Wracając do wypadków :
Pierwszy zdarzył się gdy stałam na światłach i z bocznej uliczki młody chłopak chciał przejechać na drugi pas i chyba żle sobie wymierzył szczelinę jaka powstała między moim autem a autem stojącym za mną i wbił się w mój hak holowniczy i jego auto było po całej długości boku dosłownie rozerwane tak jak by ktoś otwierał puszkę otwieraczem do puszek mój hak holowniczy był uszkodzony a także zderzak i światła oraz osłona na koło zapasowe które znajdowało się na tylnych drzwiach od bagażnika . W momencie gdy to się stało usłyszałam przerażliwy skrzek  metalu... zaraz cała roztrzęsiona co się stało i chłopak zjechał na pobocze wziął wszystko na siebie zachował się naprawdę w porządku naprawił moje auto na swój koszt i gorąco przepraszał za to co zrobił. Mnie po tym wszystkim dopadł bóa migrenowy głowy że aż mi nie dobrze było. Ale sprawa zakończyła się w sumie dobrze auto naprawione i nie było poszkodowanych....

Drugi wypadek miałam zaraz nie daleko mojego domu... jechałam z moją siostrą do Tesco aby uzupełnić jej zapasy w lodówce bo ja jechałam do Polski na 2 tygodnie a ona u mnie w domu została zupełnie sama na ten okres i pamiętam że w chwili gdy wchodziłam do auta powiedziałam na głos moje myśli że aby się tylko nic nie stało w przed dzień wylotu bo jakoś muszę dojechac na lotnisko bo mam wykupiony parking na rejestrację mojego auta i tyle co wyjechałam za zakręt i nagle patrzę przedemną jedzie auto więc jade sobie spokojnie w pewnej chwili to auto zaczeło cofać a że było w dość odległym dystansie od mojego zatrzymałam się i czekałam aż zakonczy kierowca manewr cofania i sobie zaparkuje ale.... to auto cofało i cofało i cofało w momencie gdy zdałam sobie sprawę że kierowca nie patrzy w wsteczne lusterko zaczęłam trąbić bo nie miałam szans na cofanie po A) bo nie byłam pewna czy ktoś nie znajduje się bezpośrednio za moim autem , ale nawet trąnienie nic nie dało koleś poprostu przywalił mi w przód mojego auta i w momencie kiedy ja opusciłam mój pojazd aby z nim porozmawiać on poprostu siedział w aucie i nie miał zamiaru wyjśc chyba nawet ale że widział moje nalegające spojrzenie wyszedł w końcu i zaczełam go opierniczać ze co on sobie myśli cofa nie patrzać na nic i ze to mogło byc dziecko bo na tym ośedlu duzo dziec biega w tym także moje!
kazałam mu podać swoje dane i ubezpieczalnie itp.. a on mi nie chciał tego podać zadzwoniłam na policję policja stwierdziła ze z nim porozmawia pogadali z nim przez tel podał dane i zadzwoniłam do ubezpieczalni i sprawe załatwiłam pomyślnie ale słowa przepraszam nawet nie usłyszałam uszkodzenia było mało widoczne ale za to bardzo istotne bo lampa była pęknieta choć nadal świeciła oraz zderzak do wymiany co w moim aucie wcale nie jest tanie.......

Trzeci wypadek..... zdarzył się w dniu 26 Listopada zeszłego roku

Byłam w tym dniu z dziećmi na zakupach w Belfaście aby uzupełnić im garderobę o zimowe ubrania ogólnie super dzień był bo zrobiłam zakupy poszliśmy do McDonalda i spotkaliśmy się tam pierwszy raz z Łukaszem  i jego synkiem Michałkiem z którym od dłuższego czasu wymienialiśmy się wiadomościami drogą mailową.
Poszliśmy na Christmas Market i zaraz po tym poszłam na parking zapakowałam torby z zakupami do auta oraz dzieci.Wjechałam na autostradę i puściłam muzyczkę i jazda do domu z Belfastu do mojego miasta mam jakieś 30 min samochodem pokonywałam tą drogę dziesiątki razy i dzieci nie przeszkadzały mi w kierowaniu ani mnie nie rozpraszały... jechałam lewym pasem nagle prawym pasem wyprzedził mnie citroen c 1 i zasuwał jak szalony pomyślałam - jak takie małe autko może tak szybko jechać ale  I wish you good luck  Pomyslałm sobie.....  Jadę dalej patrzę znak aby zwolnic do 50 mil na godzinę bo zamknięty prawy pas będzie dalej, myśę ok... zaczełam zwalniać widziałąm sznur samochodów przedemną   i widziałam że dystans jaki mam przed starczy mi aby wychamować a tu nagle BUUUMMMMM....!!!! Szok i nie dowierzanie uderzyłam w coś patrze z mojego auta leci dym......  NIE WIEM CO SIĘ STAŁO I NIE WIEM JAK TO SIĘ STAŁO I CZY KOMUŚ SIE NIC NIE STAŁO!!!
zostałam w aucie bo zakreciło mie się w głowie byłam ogólnie taka skołowana.. przyszedł do mnie jakiś facet pyta się mnie jak się czuję i czy wszystko ok..... Ja mu mówię że nie wiem i że co w ogóle się stało on sam też mówi że nie nie bo był z przodu i auto za nim go tylko dotknęło w zderzak.... Nagle przychodzi do mnie kobieta tez sie pyta czy wszystko ok a ja że chyba tak i że z dziećmi tez wszystko ok.. moje dzieci nawet nie drgnęły ani nie drasniete siedziały cicho jak myszki co się wydarzyło wyszłam z auta i patrzę a moje auto skasowane cały przód...... okazało się że uderzyłam właśnie w tego citroena c1 co mnie wyprzedzał i to ta kobieta co do mnie podeszła była kierowcą zaczęłam ją przepraszać zapytałam jak się czuje i powiedziała że z nia wszytsko ok że głowa ją tylko boli... przytuliła mnie bo widziała że ja zaczęłam się rozklejać okazało sie ze ona jest z tego samego miasta co ja czyli Portadown i że pochodzi z Litwy. Zadzwoniłam na policje i pogotowie wróciłam sie do auta  i gdy już przyjechała Policja i pogotowie to podeszło pogotowie najpierw do mnie po stanie mojego auta stwierdzili że mogło coś mi się stać wzięli mnie na badania itp i sanitariuszka do mnie z tekstem pamiętaj jak policja bedzie sie pytać ciebie co sie stało to nie mów absolutnie że to twoja wina a ja do niej ze za pózno bo ja juz dzwoniąc na policję się przyznałam bo stwierdziłam że skoro ja w nią uderzyłam to musi być moja wina.....  okazało się ze ze mną wszystko ok i mogłam wyjść ale za to Litwinka..... zaczęła nagle przysłowiowo umierać głowa ją boli i szyja że najpierw jak chodziła normalnie i ze mną gadała tak nagle ona nie może chodzić i ją na noszach wynosili z auta i zawieżli na pogotowie choć sanitariusze stwierdzili ze jej nic nie jest i ze jest zdolna do dalszej jazdy bo jej auto nie było uszkodzone ale ona się uparła bo oczywiście jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o KASE!  Policja była bardzo dla mnie miła... uśmiechali sie do mnie żartowali itp.... Policja zapytała się o wersję zdarzeń opowiedziałam i jeden z policjantów stwierdził że teraz mogę być w szoku i że da mi swój nr i że jak sobie coś przypomnę to mam mu dać znać pierwszy raz dmuchałam w alkomat i to sama się przypomniałam bo ONI o tym zapomnieli LOL  ogólnie czułam się podle i płakałam cała noc ale na następy dzien trzeba było zakasać rękawy wziąć auto zastępcze szukać nowego auta itp ogarnęłam temat w tydzień.W między czasie przypomniałam sobie szczegóły z wypadku i jetem pewna  że ona mi zajechała drogę z prawego pasa wjeżdżając w ostatniej chwili na lewy bo widziała że prawy będzie zamknięty..... i zadzwoniłam do policjanta opowiedziałam mu moją wersję i tyle. nie dostałam żadnych punktów ani mandatu nie mam także żadnej sprawy w sądzie. Na całe szczęście mam ubezpieczenie które w całości pokrywa wszystko.... Zaraz po Świętach otrzymałam list od Prawnika Litwinki że pozywa mnie o odszkodowanie ale na całe szczęście moja ubezpieczalnia zajęła się całą sprawą....    Wcale się jej nie dziwie że mnie pozwała zrobiła bym także tak samo na jej miejscu....
Od tamtej pory od kąd mam nowe auto zamontowałam w nim sobie kamerkę samochodową aby w przysłosci mieć twarde dowody choć mam nadzieję że już nic mi się nie przytrafi.....

Bądzcie ostrożni na frogach bo nigdy nie wiadomo co może się przytrafić......  można jechać mega ostrożnie a ktoś w was walnie......

                                                       Stay Safe!!! Pozdrawiam!!!!