piątek, 20 listopada 2015

Masło orzechowe!!! ommmommmm

                                                              Hejka kochani

Nie macie pojęcia jaką jestem ogromną fanką masła orzechowego!!! Ostatnio gdy byłam na zakupch wyczaiłam 2 dla mnie zupełnie nowości!
Gorąca czekolada z masłem orzechowym oraz sławewne Oreo z masłem orzechowym!
Choć sama za oreo nie specjalnie przepadam ,myślę że jest przereklamowane nic w nim specjalnego nie ma to to oczywiście z masłem orzechowym musiałam spróbować!

Czekolada pyszna ommmmmommm!!! ale Oreo jednak do mnie nie przemówiło.... ale zjadłam lol no bo wiecie te masło orzechowe hehe.

Mieszkając jeszcze w PL ponad 8 lat temu to nawet nie wiedziałam jak to smakuje i z czym się to je, a jedynie mogłam oglądać w Amerykańskich filmach sławewne masło orzechowe ,teraz w Pl juz jest dostępne i dość popularne.

Jak przyjechałam do UK to na pierwszych zakupach spożywczych kupiłam masło orzechowe i przepadłam w orzechowy orgazm! Dosłownie! i trwa do dziś hehe

piję koktajle z masłem, jem na kanapkach, dodaje do wypieków,i gdzie tylko się da....

kilka propozycji na przekąski z masłem:

Koktajl:
Banan
2 łyzki płatków owsianych
2 łyżki(solidne) masła orzechowego najlepiej takiego z kawałkami orzechów
Mleko
wrzucamy do blendera i miksujemy i rozkoszujemy się orzechowym koktajlem.

Tosty kanapkowe:

podprażony tost+ masło orzechowe+banan w plasterkach na masełko = pyszne żarełko

Podprażony tost + masło orzechowe z kawałkami orzechów+czekolada= snickersowa kanapka

Podprażony tost+masło orzechowe+drzem jakikolwiek= niebo w gębie

Można zamiast tostów użyć pancake.

Lub można nadziać w ten sposób naleśniory nasze polskie.

można także wykonać ciasteczka z masłem orzechowym i wiele innych wariacji!

Kiedyś spróbuję stworzyć maseczkę na twarz z mała orzechowego no bo.... czemu nie XD

Lubicie masełko orzechowe tak jak ja? czy raczej nim Gardzicie? bo.... znam osoby co nie mogą znieść jego zapachu a co dopiero smaku.....

                                      Pozdrawiam piątkowo i życzę miłego weekendu!!!



czwartek, 19 listopada 2015

Żenuła....... czyli historie z mojego życia wzięte:) part.1

                                                     


                                                               Hejka kochani!!!

Postanowiłam wprowadzić  na bloga serię moich żenujących historii z życia wziętych.... trochę się tego uzbierało więc zapraszam na jedną z nich:)

A więc....

Dostałam kiedyś od mamy torebkę LV wysłała mi ją z DE gdzie mieszka zachwalała że taka cudna , Piękna , Modna ,Droga..... więc bardzo się cieszyłam z podarku  nie mogłam doczekać się jak ją w końcu otrzymam drogą pocztową.
Wyczekiwałam listonosza od kilku dni w końcu nadszedł ten moment gdy przesyłka do mnie doszła.... a tu jakaś torebka a"la Rosyjski styl.... zupełnie nie w moim guście... Moja mama ma inny gust niż ja jak się okazuje.... grzecznie podziękowałam za torebkę i leżała w szafie przez kilka miesięcy nie ujrzawszy światła dziennego w końcu postanowiłam że skoro ona taka cenna, a ja wymarzyłam sobie torebkę MK to wpadłam na pomysł aby ją wystawić na EBAY  torebkę wystawiłam na licytacje od 20 funtów.. okazało się że miała mega wzięcie i poszła za okrągłe 170 GBP super się ucieszyłam zaraz poleciałam na pocztę i wysłałam torebkę za potwierdzeniem odbioru do Belfastu bo okazało się że jakaś znana modelka ją kupiła bo oczywiście wygooglowałam sobie osobę która podała mi adres do wysyłki ( taki ze mnie szpieg)
Na następny dzien torebka doszła do tej modelki i zaczęło się piekło!!!
Oskarżyła mnie że torebka jest podrobiona na co ja stwierdziłam że nie możliwe bo dostałam ją od mamy w prezencie i ona by mi podróbki nie kupiła....

A Ona na to że ona się zna i że na pewno to jest podróbka i że mam jej natychmiast oddać pieniądze bo innaczej będe miec problemy z policją itp....

Powiedziałam że jak najbardziej oddam jej pieniądze tylko niech mi odeśle torebkę a ona że ja chyba sobie żartuję i że żadnej torebki mi nie wyślę....

i tak kilka dni szarpałam się z nią mailowo.... aż w końcu nie wytrzymałam nerwowo bo straszyła mnie Policją itp... że ma mój adres bo był podany kto nadawał paczkę i że ona przyjedzie do mnie itp....

po nie przespanej nocy i po wielu godzinach płaczu postanowiłam iść na policję i sama się zgłosić że prawdopodobnie sprzedałam fałszywkę i żeby coś z tym zrobili bo osoba która ode mnie to kupiła nie chce odesłać torebki a ja nie mogę jej oddać kasy póki nie zwróci towaru....
zrobiłam kanapki mojemu synkowi wzięłam dla niego wodę i wyruszyłam na komisariat....(nie wiedziałam ile tam będę siedzieć po zaaresztowaniu)
szłam i płakałam cała drogę.... weszłam na komisariat i wybuchłam jeszcze większym płaczem  opowiedziałam co się wydarzyło i policjant uśmiechnął się i powiedział że pierwszy raz mu się coś takiego zdarza żeby ktoś się zam zgłosił na policję w takiej sprawie i żebym podała dane tej Modelki.
Okazało się że ona ma spore problemy z prawem za wyłudzanie i okazało się ze ten policjat dziś był na tym komisariacie w zastępstwie i on mieszka na tej samej ulicy co ona ale kilka domów dalej ale osobiscie jej nie zna... ( zbieg okolicznośći?!)uspokoił mnie powiedział że wyglądam na dobrą osobę i że sam fakt że przyszłam z tym sama na komisariat dobrze o mnie świadczy.... podał mi swój nr telefonu i dane personalne i kazał napisać do niej email że teraz zamiast ze mną ma się z nim skontaktować..... i wiece jaki był efekt?! Błoga cisza.... Umilkła Modeleczka...... czyli zwykła naciągaczka...... dostała torebkę i chciała wyłudzić kasę...... ehhhhh  Tragedia ale co się namartwiłam to moja strata....

Pozdrawiam serdecznie:) i nie dajcie się oszukańcom!

środa, 18 listopada 2015

Mix zdjęciowy


                          Wiele się nie dzieję ale kilka fotek i obrazków z sieci wam wrzucę:)

                                                              Casperka urodziny:)

                                                HAHA MUCHY MAJA PROSTE MENU

                                                                          O tak!!

                                                Czyć nie jest to czasem aż tak oczywiste??

                                                         i z kwituje to kropką < . >

 A pro po kota:) Mój czasem trenuje jogę tu udało mu się założyć nogę za głowe i nie uwierzycie ale on w takiej pozie usnął.

                                                    Mój syncio zdolniacha:)

piątek, 13 listopada 2015

Piątek ,piąteczek , Piątunio:)

                                                                  Hejka kochani!

Mamy już piątek:) Hurraaa!!!!!
Pogoda nie jest łaskawa w Irlandii ale cóż to nie Turcja.....
Weekend zapowiada się na bardzo bussy.....

Jak co tydzień mój starszy syn idzie do Polskiej sobotniej szkoły a ja mam jutro pierwsze spotkanie w sprawie...... Bierzmowania..........

tak tak..... hmmmm ten tego....

Religię zawsze w Gimnazjum miałam ostatnią a że ja byłam tą niegrzeczna dziewczynką to urywałam się z religii.... i ogólnie to chyba nawet sobie napisałam kartkę że nie jestem wierząca i że jestem Świadkiem Jehowy i nie muszę chodzić na religię LOL  tak tak... młodość rządzi się swoimi prawami...

A teraz przyszła koza do woza i do bierzmowania się zgłosiła....

Bierzmowanie będę mieć 22 listopada, jak to moja koleżanka ateistka określiła, zamkną mi ostatnią czakrę i będę zamknięta na prawdę. haha

Imię do bierzmowania wybrałam sobię Oliwia.

Jutro także imprezka urodzinowa Miłosza. Muszę przyozdobić dom  i nagotować jedzenia( Wstawić do piekarnika i mikrofali) oraz zrobić tort.
Dzieci będą mieć atrakcję w postaci Limuzny która weżmie ich na przejarzdżkę  ( moj znajomy za symboliczny 6 -cio pak piwa to zrobi)  Mam nadzieję że dzieci będą zadowolone:)

Niedziela jak co tydzień kościół a po kościele....  Wskakuję w pociąg i jadę do Belfastu na podbój Primarka! Moje dzieci powyrastały z ubrań i musze im kupić prawie całą nową garderobę. Nie omieszkam zaglądnąć do Lush i do The Body Shop oraz na christmas Market:)
Takze powinien pojawić się post z łupami w przyszłym tygodniu:)

                            Pozdrawiam serdecznie i życze udanego weekendu:)

czwartek, 12 listopada 2015

Natalia w TV! COME DINE WITH ME ( UGOTOWANI)

                                                                   



                                                                     Hejka

Zrobiłam coś o czym od zawsze marzyłam!
 Zgłosiłam się do programu Come dine with me!!! Wysłałam swoje zgłoszenie z pełną nadzieją że chociaż przeczytają ją zanim wyrzucą tą wiadomość do śmietnika internetowych wiadomośći  ale nic takiego się nie stało bo odezwali się do mnie !!!
 napisali email abym napisała im coś więcej o sobie oczywiśćie nie czekając nawet minuty napisałąm wiadomość z moim profilem i czekałam i czekałam i czekałam długie kilka dni... i nagle co ja patrzę email że próbowali się ze mną kontaktować ale nie mogą no tak nie mogli bo miałąm martwy telefon bo bateria mi padła..... SHIT!!! ODDZWONIŁAM ALE ONI NIE ODBIERALI NO TAK BYŁO JUŻ PÓŻNO..... ale zostaiłam wiadomośc głosową i oddzwonili do mnie do takiego szarego człeczka jak ja:)
Lużna rozmowa z bardzo miłą babką:) pytała o mnie znowu i czy nie jestem karana i czy byłam juz w tv ( nie licząc nagranego porodu) co sądzą znajomi i rodzina o tym że zgłosiłam się do programu ? itp... Mam dalej czekać na termin castingu.....
Program mają kręcić w dniach 6-11 Grudnia. Trzymajcie kciuki za mnie:)
Jak sie dostane to mam w planach ugotować po 2 dania  czyli po 2 z polskich potraw i po 2 z Lokalnej kuchni UK.
Czyli 2 rodzaje starterów, 2 rodzaje głownego dania, 2 rodzaje deserów + bonusowa w razie W potrawę wegetariańską .
Jako Atrakcję zorganizuje karaoke i aby moi goście spróbowali przeczytać z karteczek polskie słowa takie jak: szczypiorek, rzodkiewka, cesarz czesze cesarzową cesarzowa czesze cesarza, lub jola lojalna nielojalna jola.
a wiecie jak się mówi najszybciej stół z powyłamywanymi  nogami???  Blat! lol hahahaha
a oto funny story :
Stoję w kuchni z dziećmi i mówie do nich
- niuńki mama będzie w TV i jest szansa na wygranie tysiąc pandów!!!!
na co Casper:
-Mamo dasz mi jedną Pandę !! Proszę:)
hahaha Wyjaśniłam mu że chodzi o funty lol

Mam zamiar wystąpić w moim dniu gotowania w kreacji typowo słowiańskiej czyli biała sukienka czerwone usta i czerwone korale .




środa, 11 listopada 2015

Nadeszła wiekopomna chwila.....

                                                   Witajcie moi kochani !

Wiem nie było mnie dłuuugo!! i tak wracałam i uciekałam i wracałam niczym jojo....

Ale.... dużo się działo za dużo.... czy dobrego czy złego to już zostawię dla siebie.... na pewno  wszystkie zmiany są dobre tylko zależy jak  sie człowiek do nich nastawi.

 To tyle na wstępie.

Dziś dzień wyjątkowy bo są to 9. Urodzinki mojego starszego synka Miłosza.100 lat skarbie!

Pomyślałam że to dobry czas na podsumowania .

A więc mineło 9 lat a ja nawet nie wiem kiedy??!! jeszcze raz tyle i będzie to już dorosły człowiek z dowodem osobistym i ogólnie mężczyzna!!!
9 lat temu byłam własnie w mega bólach na porodówce z moją najlepszą przyjaciółką (buziaki Iwona) Poród miałam nagrany ale przepadł:(    A SZKODA....

Wychowuje moje dzieci na mam nadzieję dobrych i prawych ludzi....

A co mogę powiedzieć o Miłoszu? Jest on bardzo odpowiedzialny jak na swój wiek ,opiekuńczy, wrażliwy,przyjacielski ,wesoły,uczciwy. I nie pisze tu tego bo to moje dziecko i ze chcę je wychwalać po prostu tak jest.

Postanowiłam wrócić do pisania bloga bo przypomiało mi się jaką mi to sprawiało przyjemność:)

więc zabieram się za pisanie kolejnych postów! Wyczekujcie:)

Pozdrawiam Natalia:)